Niestety, moim, nie żadnym wyimaginowanym, przykładowym i bezosobowym.
Pokrótce ostatni rok dla moich paznokci przedstawiał się następująco:
- Próby utwardzenia i wzmocnienia ich złotą odżywką Sally Hansen;
- Zakupienie słynnej i dosyć kontrowersyjnej Eveline 8w1 - udało się! Moje paznokcie trochę wzmocniły!
- Używanie ww odżywi pod lakier aż do wakacji;
- Czas na poważniejsze środki - zakupienie Regenerum i stosowanie do końca września;
- Paznokcie zrobiły się mocniejsze, twardsze i nawilżone;
- Zakup tym razem Eveline SOS bo po miesiącu znowu zaczęły się rozdwajać; odżywka nic nie zrobiła, za to schodziła płatami, więc nie trzymały się na niej lakiery;
- Koniec listopada/początek grudnia wszystkie starania wzięły w łeb, mimo stosowania odżywek pod paznokcie i wcieranie olejów w weekendy paznokcie z trzaskiem spektakularnie złamały się. Czas na nową kurację.
Nie wiem jak, w jednym tygodniu były w porządku, może sporadycznie się rozdwajały, a w następnym ciach! 4 paznokcie ułamane prawie w połowie.
Dokładnie tak jak ten. Do tego są suche, miękkie i skórki wokół zaczynają się boleśnie zadzierać.
Ogólnie w tej chwili stan paznokci jest taki:
Słabo nawilżone, pojawiły się nierówności na płytce, ale u lewej ręki nie wyglądają jeszcze tak źle. Zdjęcia prawej nie mam, bo nie udało mi się zrobić, ale powiem może tak: jeden z paznokci pękł mi przy otwieraniu opakowania herbaty.
Przeglądając blogi, strony, wizaż i radząc się koleżanek ustanowiłam sobie wstępny plan, na który składają się następujące produkty:
Szukałam preparatu bez formaldehydu tym razem(chociaż na Eveline nie reagowały paznokcie źle) i przede wszystkim na bazie wodnej. Po prost wolę taka formę aplikacji, gdzie preparat mogę w paznokcie wmasować i to kilka razy dziennie, niż co parę dni męczyć je zmywaczem.
ten regenerujący preparat to nowość i jedyny taki na bazie wodnej jaki znalazłam stacjonarnie. Zawiera cystynę i kosztuje ok 22 zł. Aplikuję go ok. 2 razy dziennie.
Drugi gotowy preparat do utwardzająca baza od Essence. O utwardzaczach tej firmy czytałam sporo pozytywnych opinii; ja wybrałam ten, który mogę bez problemów stosować pod lakier. Chwilowo wszelkie kolorowe specyfiki do paznokci odstawiłam, ale wiadomo - na wigilię czy Sylwestra pokuszę się o przynajmniej 2 dniowy manicure, żeby dłonie wglądały na bardziej zadbane.
Trzecie jest własnoręcznie zmajstrowane serum olejowo-witaminowe. Są tu rybki GAL z witaminami A+E, olej z orzechów laskowych i z nasion bawełny, kilka kropel keratyny i mleczko pszczele. Zobaczymy jak taki zestaw sprawdzi się przy dłuższym stosowaniu.
Już od mniej-więcej tygodnia rozpoczęłam program intensywnego dbania o paznokcie. dochodzi tu jeszcze kremowanie rąk i suplementacja od wewnątrz. Oby moje paznokcie odżyły jak najszybciej. Trzymajcie kciuki ;)
oj biedne te Twoje pazury niesamowicie... trzymam kciuki, mi się już udało a miałam paznokcie w porównywalnym stanie, jeszcze tylko z przebarwieniami się męcze ale chyba to już klątwa lakieroholizmu ;)
OdpowiedzUsuńBiedne, i to akurat na święta i sylwestra...Ale skoro Tobie i innym się udało to oby i mi :)
Usuńja problemu z paznokciami raczej nie mam, ale to serum z olejkami brzmi zachęcająco :) trzymam kciuki za Twoje pazurki!
OdpowiedzUsuńobserwuję :)
Dziękuję bardzo :)
Usuń