niedziela, 29 marca 2015

Niedziela dla włosów: miód w czekoladzie

W tym tygodniu planuję wybrać się w końcu do fryzjera na podcięcie końcówek, o ile uda mi się dostać gdzieś przed świętami. Zanim to jednak nastąpi postanowiłam dzisiaj sprawdzić, jak lekko przerzedzone końce będą wyglądały po dawce usztywniającego kakao. Miodu dodałam, by dodać nawilżenia, a czy zadziałał?
Standardowo włosy naolejowałam olejem awokado na noc, rano umyłam na długości Kallosem, a przy skórze głowy szamponem oliwkowym, po czym nałożyłam maskę pod czepek.

Maska składała się, oprócz miodu i kakao, z porcji maski rokitnikowej, porcji oleju i żelu aloesowo - wszystko by nawilżyć włosy. Miałam nadzieje, że duża dawka emolientów i humektantów trochę złagodzi działanie kakao, jednak tak się nie stało.
Włosy po wysuszeniu były usztywnione, chociaż jednocześnie pogrubione i jakby z większą objętością. By je trochę zmiękczyć użyłam sporo serum silikonowego i odżywki w sprayu RadicalMed, która zawsze dobrze wpływa na włosy na długości. Pomogło trochę, ale nie do końca. W dotyku dalej są sztywne i jakby trochę suche.
Jednak jak to po dawce ciemnego proszku kłaczki są proste i sztywne - widać, że wiatr ledwo je unosi. Zdecydowanie lepiej wyglądają niż czuć to w dotyku.
Końcówki jednak są bardziej ujarzmione niż ostatnio i z wyjatkiem jednej "dziury" od złego rozczesania prezentują się znośnie.
Co nie znaczy, że nie pójdę ich podciąć :D

24 komentarze:

  1. Kokao na włosy jeszcze nie kładłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo lubię kakako w pielęgnacji :) Ja jutro umawiam się do fryzjera! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ja właśnie rano byłam i końce podcięte :)

      Usuń
  3. ja bym zjadła taka maseczke!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przyznam, ze pachnie obłędnie :)

      Usuń
  4. Do włosów kakao jeszcze nie używałam. Muszę się temu bliżej przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę spróbować, bo ostatnio przydałoby mi się takie usztywnienie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam, bo usztywnienie jest konkretne, zwłaszcza jak się doda sporo kakao :)

      Usuń
  6. Aż mam ochotę też sobie zrobić maseczkę kakaową :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nabrałam po tym ochoty na kakao do picia :)

      Usuń
    2. Ostatecznie też zamiast maski zrobiłam kakao do picia ;P

      Usuń
  7. U mnie z kolei kakao bardziej wygladza niz usztywnia. Mam nadzieje Kochana, ze po wizycie jestes zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem, nie poszło dużo, ale końce wyglądają lepiej :)

      Usuń
  8. Fryzjer na wiosnę - sprawa idealna, polecam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko się odnawia to i w sobie można coś zmienić, fryzjer najprostszy :D

      Usuń
  9. Moim zdaniem powinnas obciac wlosy sa paskudnie zniszczona i bardzo nieladnie to wyglada.Szkoda czasu na dbanie o wlosy i zapuszczanie na sile takich brzydkich strakow. I nie chce byc zlosliwa to tyljo moja rada z dobrego serca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawne, bo w twoim komentarzu nie widać tego dobrego serca tylko złośliwość właśnie ;) I nawet nie rozróżniasz strąków od przerzedzonych końcówek...

      Usuń
    2. Gdyby je obcieła byłyby na prawdę ładne. Nie wiem po co hodować tak okropnie zniszczone włosy.

      Usuń
    3. Anonimie, zazdroszczę ci idealnych włosów i tego, że nigdy nie widziałeś/aś okropnie zniszczonych włosów. PS Najprawdopodobniej też zawsze miałeś/aś i masz włosy krótkie skoro nie rozumiesz chęci zapuszczania.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...